„Akceptacja przemocy wśród dzieci i młodzieży” – raport z badań Fundacji ad vocem.

Akceptacja przemocy wśród dzieci i młodzieży
w badaniach prowadzonych przez Fundację „Ad Vocem”

 Fundacja „Ad Vocem” została założona w 2005 r.
Celem Fundacji jest promowanie praw człowieka, w tym przede wszystkim praw dzieci i praw ofiar przestępstw. Fundacja prowadzi też interwencje w przypadku, gdy zawodzi system, prowadzi działalność edukacyjną i wydawniczą.
Fundacja skupia wolontariuszy – psychologów, pielęgniarki, higienistki szkolne, lekarzy, prawników. W ramach Fundacji przygotowano kilka programów m.in. projekt i pilotaż programu „Rozpoznawanie dziecka krzywdzonego” – dla osób pracujących z dziećmi.
Przygotowaliśmy również projekt zmiany statusu dziecka krzywdzonego – źle traktowanego w polskim ustawodawstwie (brak dobrego i sprawnego systemu pomocy dzieciom krzywdzonym), bowiem dzieci są krzywdzone bardziej niż się powszechnie przypuszcza. Badania prowadzone przez Fundację „Ad Vocem” mają wzmocnić uzasadnienie konieczności wprowadzenia tych zmian.Badania podzielono na dwa etapy. W I etapie chcieliśmy przede wszystkim poznać  stopień akceptacji przemocy przez dzieci i młodzież. W II etapie planujemy rozpoznanie rozmiaru przemocy wobec dzieci i młodzieży. Mam nadzieję, że dzieci również tym razem nam zaufają i odpowiedzą szczerze.
Badania przygotowano i prowadzono w ramach wolontariatu, korzystaliśmy również z pomocy krakowskiego oddziału GUS.
Badania prowadzone były na terenie Małopolski i objęły 2 321 dzieci i młodzieży w wieku od 7 do 19 lat. Prowadzone były w 2 terminach, w 6 grupach, w zależności od wieku i rodzaju szkoły:I grupa – dzieci w wieku 7-9 lat (I-III klasa szkoły podstawowej)
II grupa – dzieci w wieku 10-12 lat (IV-VI klasa szkoły podstawowej)
III grupa -o gimnazjaliści
IV grupa – licealiści
V grupa – uczniowie techników
VI grupa – uczniowie szkół zasadniczych zawodowych
Ankietowanym dzieciom wyjaśniono, że w ankiecie nie ma dobrych i złych odpowiedzi, chcemy jedynie poznać poglądy dzieci i młodzieży na temat metod wychowawczych stosowanych przez dorosłych. Ważne, aby odpowiedzi były szczere, a ich udział w ankiecie może pomóc innym dzieciom.

Pierwsza część badania objęła 711 ankietowanych (dzieci i młodzieży). Na potrzeby tego badania przygotowano 2 rodzaje ankiet – dla dzieci ze szkoły podstawowej oraz dla młodzieży ze szkół ponadpodstawowych. Ankiety zawierały po 10-11 pytań, w tym pytania otwarte. Ankiety przygotowała Bogna Liszka-Kisielewska – psycholog kliniczny, członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Wszystkich ankietowanych zapytaliśmy w pytaniu otwartym: co myślą o tym, gdy dorosły bije dziecko na ulicy?
Młodsze dzieci najczęściej odpowiadały, że pewnie było niegrzeczne, zrobiło coś złego. Starsze: pewnie sobie zasłużyło, ma za swoje.

Zaakceptowało tę przemoc:92% dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej
90,5% dzieci z IV-VI szkoły podstawowej
87% gimnazjalistów
81% licealistów
84% uczniów techników
Młodsze dzieci zapytaliśmy, czy niegrzeczne dziecko powinno dostać „lanie”. Odpowiedziało, że tak:61%  dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej
53 % dzieci z IV-VI klasy szkoły podstawowej
Młodzież zapytaliśmy, czy bicie dzieci to zwykła metoda wychowawcza stosowana w przypadku, gdy są one niegrzeczne.Tak – odpowiedziało:
51 % gimnazjalistów
39% licealistów
45% uczniów techników.
Druga część badania obejmowała 1610 ankietowanych (dzieci i młodzieży).
Badania były prowadzone w podobny sposób, jak w pierwszej części. Poszerzono badanie o młodzież z zasadniczych szkół zawodowych. Tym razem badania przeprowadzono z podziałem na dzieci mieszkające w mieście i na wsi.

Kilka pytań sformułowaliśmy nieco inaczej niż w I części badań. Młodsze dzieci w pytaniu otwartym zapytaliśmy co myślą o tym, gdy ich kolega/koleżanka dostaje „lanie” od rodziców.
Zaakceptowało tę sytuację, spośród dzieci mieszkających w mieście: 77 % dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej w wieku 7-9 lat
 74 % od IV-VI klasy szkoły podstawowej w wieku 10-12 lat.
Spośród dzieci mieszkających na wsi:72 % dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej w wieku 7-9 lat
70,5%  dzieci z IV-VI klasy szkoły podstawowej w wieku 10-12 lat
Z analizy ankiet wynika, że odpowiedzi były podobne. Jeśli przemoc dotyczy kolegi, a nie nieznajomego dziecka, to stopień akceptacji przemocy jest niższy. Pojawia się też więcej refleksji.

Odpowiedzi na pytanie zadane młodszym dzieciom, czy dziecko niegrzeczne powinno dostać „lanie” – różniły się w zależności od miejsca zamieszkania dziecka.Tak – spośród dzieci zamieszkałych w mieście odpowiedziało:
64% dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej
54% dzieci z IV-VI klasy szkoły podstawowej
A spośród dzieci zamieszkałych na wsi – tak – odpowiedziało:
52% dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej
47% dzieci z IV-VI klasy szkoły podstawowej
Młodzież zapytano, czy bicie dzieci to zwykła metoda wychowawcza stosowana w przypadku, gdy są one niegrzeczne.
Spośród uczniów mieszkających w mieście tak odpowiedziało:53% gimnazjalistów
38% licealistów
40% uczniów techników
62% uczniów zasadniczych szkół zawodowych.
Spośród uczniów mieszkających na wsi tak odpowiedziało:52% gimnazjalistów
42% licealistów
32% uczniów techników.
Do siniaków po „laniu” przez rodziców przyznaje się:9% dzieci z klas I-VI szkoły podstawowej zamieszkałych w mieście
5% dzieci z klas I-VI szkoły podstawowej zamieszkałych na wsi
Niezwykle cenny materiał dostarczyły odpowiedzi na pytania otwarte – to w jaki sposób dzieci uzasadniały akceptację przemocy. Bardzo dojrzałe były również uzasadnienia braku akceptacji przemocy. Często używano słów – dialog, porozumienie.
9% ankietowanych, którzy deklarują akceptację przemocy robiła to warunkowo. Najczęściej ankietowani odpowiadali – tak, ale nie wolno bić bez powodu, nie wolno bić za mocno, nie wolno bić tak, aby były siniaki.
Starsze dzieci pisały, że wolą dostać lanie niż słuchać wyzwisk, przekleństw i krzyków.

Podkreślić warto, że zarówno dzieci, jak i młodzież z dużą wyrozumiałością przyjmowały fakt, że rodzice nie mają dla nich czasu.

Nasze badania nie potwierdziły kilku stereotypów.
Przykładowo – że bici biją. Grupa ankietowanych dzieci, która przyznała się do siniaków po „laniu” rodziców w zdecydowanej większości deklaruje brak akceptacji dla przemocy.
Również nie potwierdził się stereotyp, że dzieci na wsi wychowywane są w sposób tradycyjny, surowiej.
Także stereotyp, że rodzice mieszkający w mieście lepiej sobie radzą z dziećmi i nie używają przemocy nie został potwierdzony przez odpowiedzi udzielane przez dzieci. Jak wspomniano wcześniej dzieci i młodzież mieszkające w mieście wykazywały większą akceptację przemocy niż te mieszkające na wsi.
Około 40% ankietowanych opowiadała się za siłowym rozwiązywaniem konfliktów z rówieśnikami. Dane statystyczne w poszczególnych grupach chcemy zweryfikować w II etapie badania.

Poziom akceptacji przemocy, przyzwolenie dzieci na przemoc w żaden sposób nie oznacza, że te dzieci stosują przemoc, czy też są skłonne stosować przemoc..

Z badań wynika, że dzieci i młodzież nie mają problemów ze zdefiniowaniem przemocy (czego nie można powiedzieć o dorosłych, o czym świadczą dyskusje nad znowelizowaną kilka tygodni temu ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie).
Te badania więcej mówią o świecie dorosłych niż dzieci.

Podsumowanie:

Celem badań prowadzonych przez Fundację „Ad Vocem” – zarówno tych już wykonanych określających stopień akceptacji przemocy wśród dzieci i młodzieży, jak i tych planowanych, które mają na celu określić stopień stosowania przemocy wobec dzieci i młodzieży  – jest  przekonanie decydentów do zmiany statusu dziecka krzywdzonego, ponieważ Państwo Polskie nie wywiązuje się w sposób należyty ze swoich obowiązków wobec dzieci krzywdzonych..

Wszechobecna przemoc obecna zarówno w świecie realnym, jaki i wirtualnym zabija wrażliwość. Najlepszą szkołą wrażliwości wydają się być wolontariaty. Cały świat tak uczy się wrażliwości, a wolontariaty obejmują nawet bardzo małe dzieci. Upowszechnienie wolontariatu w Polsce, zwłaszcza wśród dzieci, rozbija się o biurokratyczne rafy, np. dotyczące ubezpieczenia wolontariuszy.
Warto to zmienić.

Pielęgnowanie wrażliwości w dzieciach od najmłodszych lat i na wszelkie sposoby bez wątpienia przyczyni się do tego, że dzieci i młodzież nie będą przyzwalały na przemoc i nie będą rozwiązywały problemów przy użyciu przemocy.

 Anna Grajcarek
Prezes Fundacji „Ad Vocem”

Skip to content